Menu

Co bym zrobił, gdybym się dowiedział o śmierci swojego dziecka? Sam nie wiem. Może zachowałbym się jak bohater filmu?! Trudno to sobie wyobrazić. Historia opwiedziana w filmie ma w sobie coś wyjątkowego, bo pokazuje, jak powikłane i pokręcone mogą być ludzkie losy, ludzkie myśli, ludzkie oceny, ludzkie zachowania... Na drodze życia można spotkać różnych ludzi z bagażem, może trzeba byłoby powiedzieć ciężarem doświadczenia, przeżyć i bólu. Czasami są tak jakoś dziwni, że trudno ich zrozumieć, ale i niewarto ich za szybko osądzać. Bohater filmu, ustawiony człowiek, stracił żonę, a syn jest duchem niespokojnym. Pewnego dnia, od tak poprostu, w czasie gry w golfa, dowiaduje się, że jego syn zginął we Francuskich Pirenejach zaraz na początku swojej pielgrzymki do Santiago de Compostela. Jedzie po jego ciało, ale na miejscu podejmuje zaskakującą decyzję. Chce przejść drogę, którą miał przejść syn. Spotyka na drodze różnych ludzi i chyba coś się w nim zmienia... Warto obejrzeć, choć standardy pielgrzymowania pokazane w filmie, nieco różnią się od naszych wyobrażeń o pieszych pielgrzymkach. Film daje wiele do myślenia i pomaga wiele przemyśleć.

Dzisiaj jest

sobota,
23 września 2017

(266. dzień roku)

Święta

Sobota, XXIV Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Krzyże

CEGIEŁKI NA REMONT KOŚCIOŁA